NGO nie chce wyższego standardu życia
Jeśli dobrze rozumiem, ludzie mają być tam przetrzymywani jak w dużym zoo na wolnym powietrzu. Przykład "oszczędzania, ograniczania, robienia bez".
|
NGO nie chce wyższego standardu życia
|
Broszury dotyczące Targów Off-Grid w Augsburgu są w druku, więc wykonałem kilka telefonów do organizacji pozarządowych z sektora pomocy rozwojowej. Oczywiście spodziewałem się burz entuzjazmu na temat nowych możliwości wspierania rozwoju i poziomu życia na obszarach pozbawionych sieci elektrycznej.
Jestem więc podekscytowany nowymi możliwościami.
NGO: Nie, my tylko robimy lampy solarne i kuchenki solarne
RM: Ale to musi być coś więcej, jeśli chodzi o stacje szybkiego ładowania solarnego! .
NGO: Po co stacje szybkiego ładowania, tam nie ma samochodów elektrycznych. .
RM: Powinny być nie tylko elektryczne samochody, ale i elektryczne ciągniki dla rolnictwa. .
NGO: odrzucamy samochody elektryczne .
RM: Dlaczego tak jest? .
NGO: Wydobycie litu jest złe, ustaliliśmy to wspólnie na cyklu wykładów.
RM: Czy słyszałeś o bateriach sodowych? Sód jest jak sól morska. .
NGO: Jeszcze ich nie ma, ludzie powinni raczej jeździć na rowerze .
RM: Jeśli dobrze rozumiem, ludzie mają być tam trzymani jak w wielkim zoo pod gołym niebem jako godny naśladowania przykład udanego "oszczędzania, ograniczania, wyrzekania się", byłoby to dla ciebie tragiczne, gdyby doszło do dalszego rozwoju.
|
Należy się obawiać, że wiele organizacji pozarządowych myśli podobnie
|
Nie wymieniam teraz żadnych nazwisk, bo po co? Należy się obawiać, że są to ogólnie przyjęte poglądy. Dlaczego Chiny są jedynym krajem, w którym 20 lat temu rozpoczął się masowy ruch w kierunku elektrycznych skuterów? Być może przyczyniły się do tego zachodnie organizacje pozarządowe, bo głosiły rower, a ludzie potem kupowali motorowery, a później używane samochody z bogatych państw.
Czy można było uniknąć katastrofy na Sri Lance, gdyby systematycznie głoszono hasła "fotowoltaika i elektryczne skutery są tańsze od benzyny i skuterów benzynowych"?
|
Cichy: Simson SR 50 Gamma E
|
NRD-owski producent motocykli Simson opracował po zjednoczeniu skuter elektryczny: Simson SR 50 Gamma E. Było to tak doskonale przemilczane, że dowiedziałem się o tym dopiero w 2009 roku. Ten elektryczny skuter był na poziomie technicznym China 2004 z 1994 roku.
Dopiero w 2008 roku dowiedziałem się, że na początku lat 90. w Niemczech opracowywano baterie litowe specjalnie dla samochodów elektrycznych. Jakże wspaniała byłaby to kombinacja. W Chinach po drogach jeździ prawdopodobnie ponad 300 milionów elektrycznych skuterów, a być może na całym świecie mogłoby ich być już miliard, gdyby fundamentaliści "oszczędzania, ograniczania, wyrzekania się" nie byli zdania, że MIV jest złem.
Oto film pokazujący ruch drogowy z dużą ilością elektrycznych skuterów w Chinach. Prawdziwy aktywista klimatyczny znajdzie to mind-blowingly awesome, ale "zapisać ograniczenie wyrzec" fundamentaliści będą przerażeni.
|
Chcą innego społeczeństwa
|
3 sierpnia 2009 roku otrzymałem za pośrednictwem Google Alerts wiadomość o zbliżającym się kryzysie naftowym. W tym czasie rozpoczynała się właśnie federalna kampania wyborcza do wyborów we wrześniu 2009 r. Dlaczego kryzys naftowy nie nadszedł? W tym czasie amerykański fracking był jeszcze w powijakach i nie można było jeszcze oszacować, ile przyniesie.
US fracking może i uratował świat przed tym ciężkim zwiastunem kryzysu naftowego, ale zrujnował strasznie dużo inwestorów.
Dlaczego nie był to ważny temat w kampanii wyborczej? Gdyby Zieloni byli naprawdę zieloni, to właśnie to powinno być głównym tematem kampanii: szybkie przejście na energię odnawialną i mobilność elektryczną. Nie zrobili tego, ponieważ w rzeczywistości chcą innego społeczeństwa, w którym ludzie są zmuszani do jazdy na rowerze i korzystania z transportu publicznego, ponieważ jest on rzadszy i droższy.
Już wtedy ludzie marzyli o społeczeństwie takim jak to, które dziś w Niemczech stopniowo staje się rzeczywistością: Zdeindustrializowane i zubożałe. |